Fakty i mity o pracy w outsourcingu
Gdy ktoś pyta mnie o krakowski rynek pracy, hasła „outsourcing”, „shared sevice center” czy „BPO”, choć brzmią obco - przychodzą mi na myśl niemal automatycznie. Chociaż znamy ich mniej lub bardziej poradne przekłady na język polski, dla większości osób związanych bezpośrednio z omawianą branżą, czy też podmiotami zależnymi, właśnie te angielskie zwroty są najczęściej używanymi. Być może sprawia to, że dla ogółu społeczeństwa terminy te stają się niezrozumiałe. Nazwa outsourcing pochodzi z języka angielskiego i wywodzi się od „outside-resource-using”. Co dosłownie oznacza korzystanie ze źródeł zewnętrznych. W szerszym ujęciu, przekazywanie określonych zadań, funkcji, procesów do realizacji firmie zewnętrznej, którym może być podmiot zupełnie obcy, lub też specjalnie stworzone na potrzeby danej firmy centrum.
Prowadząc procesy rekrutacyjne dla firm outsourcingowych, agencje doradztwa personalnego muszą zmierzyć się z brakiem wiedzy kandydatów dotyczącej pracy w centrach BPO, lub też (co też się czasem zdarza) negatywnym postrzeganiem tego typu pracy. Niestety wraz z powstaniem w Polsce pierwszych centrów outsourcingowych, pojawiły się mity, wywołujące w większości wypadków, zupełnie nieuzasadnione złe wrażenie i skutkowały wyłonieniem się z czasem określenia: „wklepywacze” – odnoszącego się bezpośrednio do osób zatrudnionych w takich firmach. „Wklepywanie” w komputer faktur, „wklepywanie danych” do baz, „wklepywanie” relacji z rozmowy z klientem dzwoniącym np. na infolinię techniczną. Czy naprawdę tylko tak wygląda rzeczywistość BPO?
Znając specyfikę tej branży i pomagając pracodawcom w znalezieniu najlepszych pracowników Grafton Recruitment bacznie analizuje to, co dzieje się na poszczególnych stanowiskach, jaką atmosferę pracy zapewnia firma i jakie ma plany wobec obecnych i przyszłych pracowników.
Oto kilka faktów i mitów na temat firm outsourcingowych:
FAKT: Obszary i zadania w ramach większości niższych stanowisk są ściśle określone i nie pozwalają na większą kreatywność. To prawda, nowemu pracownikowi pracodawca nie zaproponuje wielu, bardzo ciekawych i licznych obowiązków, wyzwań i bardzo szybkich awansów. Jednak trzeba zwrócić uwagę na fakt, iż centra rozwijają się wraz ze swoimi pracownikami. Większość firm zapowiada, lub już realizuje migrację procesów bardziej zaawansowanych, dających możliwości dla specjalistów w swojej dziedzinie.
MIT: Praca jest monotonna i nudna. Niekonieczne, ponieważ, jeżeli pracownik zainteresowany jest : a) poznaniem danego obszaru zaczynając od wykonywania najprostszych czynności; b) czerpie korzyści z możliwości pracy w międzynarodowym środowisku, codziennego używania języków obcych, uczestnictwa w szkoleniach w wielu obszarach oraz z ciekawych narzędzi pracy (np. zaawansowane aplikacje IT, programy i systemy wspierające zarządzanie); c) podchodzi z pokorą do swojej pracy, a jednocześnie wykazuje chęć rozwoju – na pewno będzie zadowolony ze swojego zajęcia i otrzyma od pracodawcy szansę dalszego awansu.
FAKT: Polskie uczelnie nie przygotowują studentów do wejścia na rynek pracy. Zaczyna być to widoczne już na etapie poszukiwania zatrudnienia oraz częstej, błędnej oceny swoich kwalifikacji. To co daje szkoła i jakie nadzieje rodzi często weryfikowane jest dość boleśnie przez rekrutera lub bezpośredniego pracodawcę. Warto zatem pomyśleć o tym, że nie każdy filolog będzie tłumaczem czy nauczycielem, nie każdy absolwent zarządzania zostanie managerem. Czasem wydaje się, że brakuje takiej trzeźwej samooceny.
MIT: Centra outsourcingowe wykorzystują młodych, zdolnych ludzi. Po pierwsze: mamy wolny rynek, co oznacza, że wybór miejsca pracy zależy wyłącznie od kandydata. Po drugie: jeśli ktoś woli być zatrudnionym w małej polskiej firmie, zarabiać mniej, ale za to być może od razu dostać więcej obowiązków i być rzuconym na tzw. „głęboką wodę” ma do tego pełne prawo. Musimy się zastanowić czy, gdyby tego typu biznes nie pojawił się w Krakowie to być może jedyną opcją dla niektórych pozostał by nadal wyjazd do Anglii czy praca w Polsce poniżej kwalifikacji. Jeszcze kilka lat temu bezrobocie wśród absolwentów było bardzo wysokie, a często ludzie ci zmuszeni byli pracować za niewielkie pieniądze i poniżej swoich możliwości. Outsourcing może dać im wiele korzyści: zapoznanie się z pracą w dojrzałej, stosującej najlepsze praktyki z Zachodu organizacji, międzynarodowy charakter pracy, naprawdę dobre zarobki i pakiet dodatkowych benefitów.
Po drugie: jeśli przyszły pracownik woli być zatrudnionym w małej polskiej firmie, zarabiać mniej, ale być może od razu dostać więcej obowiązków i być rzuconym na tzw. „głęboką wodę” ma do tego pełne prawo. Spotykając się z młodymi ludźmi dostrzegamy, że często sami nie wiedzą do końca co w życiu chcą robić, w jakim kierunku się rozwijać. Outsourcing może dać im wiele korzyści: zapoznanie się z pracą w dojrzałej, stosującej najlepsze praktyki z Zachodu organizacji, międzynarodowy charakter pracy, naprawdę dobre zarobki i pakiet dodatkowych benefitów.
Myślę, że takich informacji jest wiele, a im więcej będziemy ich weryfikować tym lepiej poznamy czym jest outsourcing. Na koniec chciałabym zachęcić do aplikowania na stanowiska w ramach centrów usług, ale tylko te osoby, które są przekonane, że będą mogły tam się odnaleźć i spełniać swoje zawodowe ambicje. Słuchajcie zatem znajomych, którzy pracują w takich miejscach, dopytujcie podczas rekrutacji o szczegóły oferty – tak, aby uniknąć ewentualnych rozczarowań dla obu stron. Jako obserwatorzy rynku i osoby zajmujące się na co dzień rekrutacją przestrzegamy również przed tzw. „syndromem skoczka”, który objawia się w częstych zmianach pracy (w outsourcingu jest to dość typowe zjawisko ze względu na bardzo podobny charakter prac w różnych firmach). Jeśli zmiana pracy ma wiązać się wyłącznie z podwyżką o „parę złotych” to naprawdę warto się zastanowić czy jest to sensowne posunięcie.
Mamy szczerą nadzieję, że także po stronie pracodawców będzie wola rozmowy i wysłuchania pragnień kandydatów do pracy, czy już zatrudnionych pracowników – tak by wspólnie móc wypracować model obopólnego rozwoju. Kraków outsourcingiem stoi i tak naprawdę powinniśmy wszyscy widzieć w tym szansę na dalszy rozwój naszego lokalnego rynku pracy i samego miasta.